Terra Arte czyli Glinoludy w akcji! (Katowice)

wtorek, 30 Czerwiec 2015

terra_arte3

GLINOLUDY!!! Krzyczą Jaś z Adasiem na filmie nagranym podczas ubierania ich w trzy razy za duże garncarskie fartuchy. Beata Mutke tak umiejętnie zamienia rozmiar XL na XS, że za chwilę fartuchy świetnie się trzymają. I do stołu. A tam – fabryka marzeń. Nie dość, że można zagniatać ciasto, wałkować i wycinać jak w kuchni z mamą, to jeszcze ślad po tej wspaniałej zabawie zostaje na wiele lat. Bo gliniane ciastka i figurki po wypaleniu w piecu garncarskim stanowią doskonałą pamiątkę albo ozdobę na choinkę czy okno. Warsztaty lepienia z gliny to wcale niełatwa sprawa, ale Beata Mutke jako mama całkiem dużych już 3 studentów wie, jak zainteresować maluchy, a jednocześnie pomóc im w wykonaniu glinianych prac. Małe gliniane skarby dzieci robią pod czujnym okiem świetnej artystki w pracowni Terra Arte na katowickim Nikiszowcu. Przeczytaj resztę tego wpisu »

Czysta Poezja – wierszowany poranek w Krakowie

czwartek, 12 Luty 2015

wierszyki_zaprosz_baby

Wielopokoleniowa hiperpopularność dwóch kuzynów – Tuwima i Brzechwy najlepiej dowodzi, że poezja jest dla dzieci, a dzieci stworzone są do jej słuchania i czytania. Dlatego pewna hiperaktywna i młoda duchem i ciałem Babcia – Babcia Zosia, postanowiła z miłości do poezji i swojej wnuczki, zapewnić dzieciakom kulturalną rozrywkę i zorganizować krakowskie Wierszowane Poranki. Poranki z poezją dla dzieci, oczywiście. Akcja odbywa się co miesiąc – wystartowała w styczniu, przyciągając spore przedszkole rodziców z dziećmi. Na warsztat poszły najnowsze wierszyki o Krakowie Michała Rusinka. Ale nie tylko o poezję w tych spotkaniach chodzi. Oprócz czytania jest też duża doza zabawy – przy okazji czytania Rusinka były krakowskie kwiaciarki z wiankami, wspólne jedzenie obwarzanków i sporo niespodzianek. Tak też będzie 15 lutego (niedziela) na kolejnym Wierszowanym Poranku.
Zabierz maluchy (słuchać bajek można od niemowlaka!) na najbliższe spotkanie!
Gdzie? Kawiarnia „Mimika” – Teatr Słowackiego, Kraków
Kiedy? 15 lutego, godz. 11.00
Co czytamy? „Bajkę o Mozarcie” Joanny Wiśnios
(bajka jest muzyczna, więc organizatorzy zachęcają do wzięcia instrumentów).

wierszyki_post

The Little Gym – Kraków/Warszawa

poniedziałek, 19 Styczeń 2015

TLG1

Paniii! Woła Hela na widok trenerek TLG. I biegnie – nie – leci w podskokach, wykonując po drodze fikołka ze szczęścia. Fikołka nauczyła się w TLG – tak jak zwisu z podnoszeniem stópek do drążka i chodzenia po równoważni. 2,5-latki ćwiczą z rodzicami. Większość. Hela chce tylko z Paniii.
The Little Gym® to nie tylko gimnastyka. To filozofia zdrowego wychowania, chowania, i amerykańskiego uśmiechu od ucha do ucha Działa od ponad 35 lat i bije rekordy popularności w 21 krajach świata. Sami przekonaliśmy się, że nic dziwnego!
Co to takiego The Little Gym? Sala gimnastyczna dla dzieci, w każdym kraju i mieście taka sama, z kolorowymi materacami made in USA.
Czy dzieci ćwiczą same? Ćwiczą pod okiem zawsze uśmiechniętych instruktorów, którzy pamiętają imię każdego dziecka, choć w całym tygodniu i wszystkich grupach zbierze się ich pewnie 300…
Dla kogo TLG? Można tu zadbać o rozwój już 4 miesięcznego malucha, programy zajęć opracowane są jednak dla każdego etapu rozwoju dziecka, aż do 12 roku życia. CLICK „MORE” and GO DOWN THE PAGE FOR ENGLISH Przeczytaj resztę tego wpisu »

Cafe Lorentz (Warszawa)

czwartek, 11 Wrzesień 2014

lorentz1

Są takie miejsca, w których można siedzieć godzinami, błogo zapominając o mijającym czasie. Gdzie muzyka nie huczy nad głową, dzieci zajmują się sobą, a my delektujemy się chwilą. Takim miejscem jest Cafe Lorentz w samy środku zabieganego warszawskiego Śródmieścia. Właściciele wpadli pewnego razu na pomysł genialny – aby zagospodarować dziedziniec Muzeum Narodowego przy Alejach Jerozolimskich (czy wy też, w dawnych czasach, zastanawialiście się – czekając na autobus, dlaczego, na Boga, tego dziedzińca nie otworzą dla ludzi?!). Na dziedzińcu zmieściło się wszystko co składa się na dobry relaks: hamak, pufy, leżaki, stoliki. Zimą kawiarnia rzecz jasna przenosi się do środka, kusi miejskim przytulnym stylem i smakołykami – i słodkimi, i tartami. A skoro prowadzę blog dla rodziców, muszę wspomnieć dlaczego Lorentz jest miejscem dla was genialnym – bo to kwintesencja dobrze wykorzystanej miejskiej przestrzeni. Dzieci mają w ogrodzie lorentzowym swój wielki koc, na nim kosze z grami, zabawkami i kredkami, bujaki. Ale przede wszystkim – dzieci mają to, z czego korzystają też dorośli – pufy, hamaki i leżaki – i to bezwzględnie najbardziej im się podoba. Dzielenie czasu i przestrzeni z dorosłymi maluchy lubią najbardziej. Uważajcie, by całkiem małe brzdące nie zapuściły się bliżej budynku muzeum – dziwna sadzawka się tam znajdująca (jest chyba odpływem muzealnej deszczówki) może stanowić niebezpieczeństwo, choć kilkulatki oczywiście nigdzie indziej spędzać czasu nie chcą, tylko przy wodzie. Zaletą Lorentza jest możliwość połączenia lenistwa z intelektualną przyjemnością – warsztatami muzealnymi dla dzieciaków, albo po prostu – wspólnym, rodzinnym odwiedzeniem wystawy. Lorentza warto odwiedzić, zanim zacznie się zima. Bo kto nie chce jeszcze choć na chwilę wyłożyć się na leżaku i pomarzyć o lecie?
English version and more pictures here -> Przeczytaj resztę tego wpisu »

Muzeum Powstania Warszawskiego

piątek, 1 Sierpień 2014

POWSTANIE

Dziś, 1 sierpnia 2014 roku nie mogliśmy zaprezentować wam innego miejsca. Dziś, w 70 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego tym maleńkim wpisem chcemy zachęcić was, abyście wraz z dziećmi odwiedzili najbardziej niezwykłe muzeum w Polsce – muzeum przypominające bohaterską walkę Powstańców Warszawskich. Także tych najmłodszych, dzielnych żołnierzy, wielu w wieku naszych kilkuletnich synów i córek.
Dorosły znajdzie tu historię opowiedzianą bez muzealnego zadęcia, bez muzealnych kapci. Zdjęcia, opowieści, filmy, piosenki, fotoplastikon, kanały, którymi naprawdę można przejść. Dla najmłodszych zaś – sala Małego Powstańca. Instruktorzy-opiekunowie zajmą się dziećmi powyżej 3 roku życia. Dla młodszego rodzeństwa zabawki, gry i książeczki z epoki. Kilkulatki mogą poczuć się jak mali łącznicy – w Muzeum specjalnie dla nich stworzono miniaturę harcerskiej poczty. Małe sanitariuszki mogą zaś opatrzyć rany kolegów w szpitalu polowym (zgodnie z powstańczą piosenką – „a gdy cię trafi kula jaka, poprosisz pannę, da ci buziaka!”). Chłopcy mogą posiedzieć oczywiście na barykadach. Warto zadzwonić wcześniej do Muzeum i zapytać o powstańczy teatrzyk kukiełkowy wystawiany w Sali Małego Powstańca. Dla zupełnie maleńkich w toalecie jest przewijak, a rodzice wózkowi z łatwością przejadą po przyjaznym dzieciom i niepełnosprawnym Muzeum.
Muzeum Powstania Warszawskiego przygotowało też specjalną niespodziankę dla dzieci z okazji 70 rocznicy Powstania. Podwórkowi Powstańcy, czyli dzieci w Powstaniu to rodzinne święto w ogrodach Muzeum już w najbliższą niedzielę, 3 sierpnia, od godz. 11. Zgaś pożar, uszyj opaskę, zbuduj barykadę, odbierz zrzut – kto chętny, palec pod budkę! Szczegóły tutaj:

http://www.1944.pl/o_muzeum/news/podworkowi_powstancy_czyli_dzieci_w_powstaniu

Chwała Bohaterom!

Muzeum Powstania Warszawskiego
ul. Grzybowska 79, Warszawa
tel. 22 539 79 05, 539 79 06
www.1944.pl