Cafe Lorentz (Warszawa)

czwartek, 11 Wrzesień 2014

lorentz1

Są takie miejsca, w których można siedzieć godzinami, błogo zapominając o mijającym czasie. Gdzie muzyka nie huczy nad głową, dzieci zajmują się sobą, a my delektujemy się chwilą. Takim miejscem jest Cafe Lorentz w samy środku zabieganego warszawskiego Śródmieścia. Właściciele wpadli pewnego razu na pomysł genialny – aby zagospodarować dziedziniec Muzeum Narodowego przy Alejach Jerozolimskich (czy wy też, w dawnych czasach, zastanawialiście się – czekając na autobus, dlaczego, na Boga, tego dziedzińca nie otworzą dla ludzi?!). Na dziedzińcu zmieściło się wszystko co składa się na dobry relaks: hamak, pufy, leżaki, stoliki. Zimą kawiarnia rzecz jasna przenosi się do środka, kusi miejskim przytulnym stylem i smakołykami – i słodkimi, i tartami. A skoro prowadzę blog dla rodziców, muszę wspomnieć dlaczego Lorentz jest miejscem dla was genialnym – bo to kwintesencja dobrze wykorzystanej miejskiej przestrzeni. Dzieci mają w ogrodzie lorentzowym swój wielki koc, na nim kosze z grami, zabawkami i kredkami, bujaki. Ale przede wszystkim – dzieci mają to, z czego korzystają też dorośli – pufy, hamaki i leżaki – i to bezwzględnie najbardziej im się podoba. Dzielenie czasu i przestrzeni z dorosłymi maluchy lubią najbardziej. Uważajcie, by całkiem małe brzdące nie zapuściły się bliżej budynku muzeum – dziwna sadzawka się tam znajdująca (jest chyba odpływem muzealnej deszczówki) może stanowić niebezpieczeństwo, choć kilkulatki oczywiście nigdzie indziej spędzać czasu nie chcą, tylko przy wodzie. Zaletą Lorentza jest możliwość połączenia lenistwa z intelektualną przyjemnością – warsztatami muzealnymi dla dzieciaków, albo po prostu – wspólnym, rodzinnym odwiedzeniem wystawy. Lorentza warto odwiedzić, zanim zacznie się zima. Bo kto nie chce jeszcze choć na chwilę wyłożyć się na leżaku i pomarzyć o lecie?
English version and more pictures here -> Przeczytaj resztę tego wpisu »

Muzeum Powstania Warszawskiego

piątek, 1 Sierpień 2014

POWSTANIE

Dziś, 1 sierpnia 2014 roku nie mogliśmy zaprezentować wam innego miejsca. Dziś, w 70 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego tym maleńkim wpisem chcemy zachęcić was, abyście wraz z dziećmi odwiedzili najbardziej niezwykłe muzeum w Polsce – muzeum przypominające bohaterską walkę Powstańców Warszawskich. Także tych najmłodszych, dzielnych żołnierzy, wielu w wieku naszych kilkuletnich synów i córek.
Dorosły znajdzie tu historię opowiedzianą bez muzealnego zadęcia, bez muzealnych kapci. Zdjęcia, opowieści, filmy, piosenki, fotoplastikon, kanały, którymi naprawdę można przejść. Dla najmłodszych zaś – sala Małego Powstańca. Instruktorzy-opiekunowie zajmą się dziećmi powyżej 3 roku życia. Dla młodszego rodzeństwa zabawki, gry i książeczki z epoki. Kilkulatki mogą poczuć się jak mali łącznicy – w Muzeum specjalnie dla nich stworzono miniaturę harcerskiej poczty. Małe sanitariuszki mogą zaś opatrzyć rany kolegów w szpitalu polowym (zgodnie z powstańczą piosenką – „a gdy cię trafi kula jaka, poprosisz pannę, da ci buziaka!”). Chłopcy mogą posiedzieć oczywiście na barykadach. Warto zadzwonić wcześniej do Muzeum i zapytać o powstańczy teatrzyk kukiełkowy wystawiany w Sali Małego Powstańca. Dla zupełnie maleńkich w toalecie jest przewijak, a rodzice wózkowi z łatwością przejadą po przyjaznym dzieciom i niepełnosprawnym Muzeum.
Muzeum Powstania Warszawskiego przygotowało też specjalną niespodziankę dla dzieci z okazji 70 rocznicy Powstania. Podwórkowi Powstańcy, czyli dzieci w Powstaniu to rodzinne święto w ogrodach Muzeum już w najbliższą niedzielę, 3 sierpnia, od godz. 11. Zgaś pożar, uszyj opaskę, zbuduj barykadę, odbierz zrzut – kto chętny, palec pod budkę! Szczegóły tutaj:

http://www.1944.pl/o_muzeum/news/podworkowi_powstancy_czyli_dzieci_w_powstaniu

Chwała Bohaterom!

Muzeum Powstania Warszawskiego
ul. Grzybowska 79, Warszawa
tel. 22 539 79 05, 539 79 06
www.1944.pl

Tuscany Forever – zwycięzcy naszego konkursu już po wakacjach!

piątek, 11 Lipiec 2014

toskania1
fot. Patrycja&Marcin Nosal

Pamiętacie Konkurs, jaki w zeszłoroczne wakacje zorganizowaliśmy razem z rezydencja Tuscany Forever?
Jeśli nie pamiętacie, to wam przypomnimy!

Konkurs

Zwycięzcy

Bracia Nosalowie zapakowali walizki i wraz z rodzicami pojechali na fantastyczny tydzień w Toskanii. Poniżej relacja chłopców (pisana z pomocą Mamy). Cieszymy się, że spędzili w Tuscany Forever fantastyczne chwile. A Tuscany dziękujemy za gościnę naszych konkursowiczów! A was zapraszamy na Baby and the city – kolejne konkursy przed nami! Przeczytaj resztę tego wpisu »

Lody dla jeszcze większej ochłody

wtorek, 24 Czerwiec 2014

roma1

Nie wiem, jakie wrażenie w tej sprawie ma reszta krakowskich rodziców, ale my ostatnio mamy wrażenie marazmu. Albo nawet przygnębienia. Kawiarnie zamiast otwierać się, są zamykane. Miejsc przyjaznym dzieciom zamiast przybywać, ubywa. Culca już dawno poszła w niepamięć na Podgórzu, nie tak dawno zniknął też odwiedzany przez nas często Czuły Barbarzyńca. Dlatego z wielką radością odkryliśmy miejsce bliskie nam z wielu powodów, szczególnie z powodu lokalizacji jej letniego ogrodu – kawiarnię ROMA na św. Anny. W zimie nie ma w niej właściwie nic szczególnego. Ale latem. Latem Roma to zupełnie inna historia. Latem ROMA przenosi się na piękny, dostojny i spokojny dziedziniec Collegium Medicum. Dokładnie vis a vis kościoła św. Anny, pod bacznym okiem profesora Aleksandrowicza i innych słynnych krakowskich medyków zerkających z cokołów, możemy wypić kawę, dzieci zaś mogą swobodnie wybiegać się na dziedzińcu. Przeczytaj resztę tego wpisu »

LOKATOR – miłe miejsce z książkami / LOKATOR coffee&books

niedziela, 4 Maj 2014

lokator1

Są takie miejsca, w których po prostu czujemy się dobrze. Gdzie jest miło – także z dziećmi i gdzie panuje atmosfera, która przyciąga. Taki jest Lokator. Kiedyś kultowy krakowski klub – teraz cudownie odmieniony w miejsce pełne książek (dla małych i dużych), kawy i dzieci. Oprócz wybornej selekcji lektur napijemy się tu naprawdę dobrej małej czarnej. Jest to też jedno z miejsc, które mimo niemagazynowej wielkości pomieściło kącik dla dzieci. Jest bujak, kosz z zabawki, dzieci mogą rozłożyć swoje sprzęty na dywanie. Co najważniejsze – kącik otaczają książki, co w dzieciach dodatkowo wyrabia fajne przyzwyczajenia. Selekcja książek w Lokatorze sprawia, że zawsze chce się tam wracać. Właściciele, rodzice dwójki urwisów dbają, by zadowolić małych czytelników, i przedszkolaków i szkolniaków. I jeszcze lokalizacja – lato, zima, mróz czy żar – Lokator zawsze siedzi sobie ze swoimi książkami przy Kładce Bernatka, na Mostowej. I czeka.

Please click for an English version: Przeczytaj resztę tego wpisu »